pi moon

Systematyka Pracy

OD WOLNOŚCI DO PODLEGŁOŚCI; CZŁOWIEK W DOKTRYNIE TOMASZA HOBBESA.
kliknij na któryś z poniższych linków, aby przeczytać fragmenty dostępne na stronie:

WSTĘP.
Wstęp 1. Systematyka pracy.
Wstęp 2. Tomasz Hobbes - rys biograficzny.

ROZDZIAŁ I. FILOZOFIA ANTROPOLOGICZNA.
I.1. O mowie. O rozumie człowieka. O wiedzy ludzkiej.
I.2. Od dążenia, po akt woli. Dobro i zło.
I.3. Rozum i afekty.
I.4. Jednostka.
I.4.1 Usposobienia i obyczaje.
I.4.2 Moc i wartość człowieka.

ROZDZIAŁ II. MODEL ABSOLUTNEGO OSAMOTNIENIA.
II.1. Podmiot stanu natury.
II.2. Bellum omnium contra omnes.

ROZDZIAŁ III. FILOZOFIA MORALNA.
III.1. Człowiek samodzielny.
III.2. Katalog praw natury - ujęcie jednolite.
III.2.1. Prawa natury prowadzące do pokoju.
III.2.2. Prawa natury eliminujące walkę bez udziału arbitra.
III.2.3. Prawa eliminujące walkę z udziałem arbitra.

ROZDZIAŁ IV. CZŁOWIEK WOBEC PAŃSTWA.
IV.1. Narodziny państwa.
IV.1.1. Osoba.
IV.1.2. Zobowiązanie państwotwórcze.
IV.2. Podległość jednostki w państwie.

ZAKOŃCZENIE

BIBLIOGRAFIA.

Hobbes-medium

Wprowadzenie

Umieszczona tu praca jest próbą analizy dwóch dzieł Tomasza Hobbesa, podstawowych dla jego filozofii, a więc i dla doktryny społecznej i politycznej, mieszczącej się w ramach hobbesowskiej filozofii. Analiza ta jest spojrzeniem na hobbesowskiego człowieka przez pryzmat zagadnień politycznych i prawnych, związanych przede wszystkim z genezą państwa. Zasadniczą podstawą dla mojego tekstu są rozdziały od X do XV części II "O człowieku" i od I do XIV części III "O obywatelu" zawarte w "Elementach filozofii", a także części pierwsza "O człowieku" i druga "O państwie" najsłynniejszej chyba z prac T. Hobbesa, wydanej pod tytułem: "Lewiatan, czyli materia, forma i władza państwa kościelnego i świeckiego".

Podjęcie się analizy hobbesowskiego człowieka i niektórych wprost związanych z nim kwestii, wydało mi się nie tylko istotne, bo konieczne dla pełnego rozumienia doktryny politycznej Hobbesa, ale i interesujące. Człowiek ten postawiony zostaje przed dramatycznym wyborem. Musi opowiedzieć się albo za bezpieczeństwem i jednocześnie za absolutną podległością, albo za nieograniczoną wolnością i anarchią, oraz związanym z nimi ciągłym zagrożeniem dla jego życia. Dopiero ta, podkreślona przez Hobbesa, odwrotna zależność między wolnością, a bezpieczeństwem, czyni jego człowieka skłonnym do stworzenia sobie śmiertelnego boga - państwa. Człowiekiem Hobbesa kieruje zasada maksymalnej realizacji interesu jednostkowego , będąca nie tyle regułą etyczną, ile po prostu mechanizmem ludzkiego postępowania, i to chyba ona zmusza jednostkę, aby dążyła do maksymalnego bezpieczeństwa, a więc sprowadza na człowieka podległość o niewyobrażalnym rozmiarze eliminując możliwość wyważania zakresów bezpieczeństwa i wolności.

Muszę już na początku wyraźnie zaznaczyć, że obiektem mojego zainteresowania nie jest każdy hobbesowski człowiek, lecz tylko ten, który od absolutnej wolności stanu naturalnego zmierza do podległości państwu. To właśnie świadome, własnowolne wyzbycie się absolutnej wolności, wydało mi się szczególnie ciekawe, ciekawsze nawet od specyficznej wizji państwa, jaką znajdujemy w omawianej doktrynie.

Ponieważ jest to praca z zakresu doktryn politycznych i prawnych bezpośrednim i głównym celem tej pracy jest nie tyle omówienie samej filozofii antropologicznej, ile przedstawienie możliwie szerokiego kręgu zagadnień właśnie doktrynalnych, wiążących się bezpośrednio z człowiekiem, a wchodzących, moim zdaniem, do zakresu tzw. koncepcji człowieka sensu largo. Dopiero ze względu na ten cel staraniem moim stało się w tej pracy przedstawienie człowieka w każdej z jego postaci. Pojęcia takie, jak, natura ludzka, jako abstrakt i jednostka, nie wyróżnione przez Hobbesa, oraz inne, np.: osoba, obywatel, niewolnik, wprowadzone zostały dla realizacji konkretnego zadania: służą mi one do możliwie klarownego przedstawienia nie tylko hobbesowskiej teorii antropologicznej, ale i sytuacji człowieka na drodze do państwa.

Poszukując odpowiedzi na pytanie, kim jest człowiek, który kreuje państwo drastycznie ograniczające jego wolność i prezentując go w różnych relacjach, starałem się posługiwać taką interpretacją wskazanego wyżej zakresu polskich przekładów dzieł Tomasza Hobbesa, z której wyłaniałby się możliwie jasny i zamknięty system filozoficzny i doktrynalny. Interpretacja moja miała na celu powiązanie napisanych przez Hobbesa w różnym czasie tekstów, części antropologicznej i doktrynalnej, wreszcie możliwie kompletne i niesprzeczne zestawienie dwóch, najważniejszych chyba w dorobku Hobbesa tytułów. Będąc z zamiłowania agnostykiem nie roszczę sobie praw do stworzenia jedynej słusznej interpretacji. Interpretacja moja stara się być tylko dopuszczalna. Zezwala na nią, w moim mniemaniu, polski przekład.



słowa na słowach słowa... niby poezja, grafomanie stylizacje, w budowie.